Filmaster

your movie guide

Twój progres

0%

Oceniłeś 0/15 filmów. Oceń 15 więcej & sprawdź co obejrzeć dziś wieczorem!

Mocne wino truskawkowe

Kiedy pogoda za bardzo nie dopisuje, można wyruszyć w filmową podróż śladami górzystej części Europy Środkowo-Wschodniej. Z prawdziwą przyjemnością słodkiego upojenia, które pozwala pełnym czułości wzrokiem patrzeć na otaczającą nas rzeczywistość można polecić film Dariusza Jabłońskiego – „Wino truskawkowe”.

Magiczna, pełna nostalgii, natchniona a jednocześnie miejscami tak bardzo realna opowieść o życiu. Toczącym się gdzieś leniwie na granicy światów, na styku kultur, okraszonym poczuciem humoru, nutką sentymentu, niby zwyczajne, ale przecież gdzieś pod tą pozorną pokrywą beznadziei mieniące się od emocji i niepozbawione poezji. I niezauważalnie dajemy się uwieść reżyserowi odnajdując ją w spontanicznym tańcu pięknej Słowaczki Lubicy wodzącej na pokuszenie miejscowych mężczyzn, w smutnym, pełnym melancholii uśmiechu warszawskiego policjanta, którego życiowa historia wygnała do miejsca, skąd nawet wrony zawracają, w zmieniających się porach roku, z których każda wydaje się jeszcze bardziej cudowna niż poprzednia. W rwącym nurcie spadającej kaskadami rzeki, w oparach mgły spowijającej malowniczą miejscowość u stóp gór, w gałęziach pokrytych baśniowym białym puchem, w radosnym rżeniu galopujących koni, w obsypanych białym kwieciem dolinach…Miejscowa społeczność rządzi się swoimi twardymi prawami, które należy przyjąć by być uznanym za swojego, ale właśnie to przywraca proporcje, chęć do życia i pozwala poskładać na nowo świat głównego bohatera.

Film ten to gratka dla tych, którzy potrafią docenić słodko-gorzki urok życia na prowincji, postpegeerowską upiększoną rzeczywistość, poczuć smak truskawkowego wina o poranku, a w bogatym spectrum charakterów odnaleźć swoje własne duchowe korzenie. Bieda, pijaństwo, poranieni przez życie ludzie, z których każdy nosi ledwie zaleczone blizny, leniwie przeciekający przez palce czas, jeden sklep i gospoda, miejscowy proboszcz i milicjant, który od lat nie przekroczył progu kościoła i wciąż na choince wiesza czerwoną gwiazdę, jakby wiatr przemian wiejący z górskich szczytów nie był w stanie niczego zmienić, miejscowy dorobkiewicz Edziu dla którego liczą się tylko „przychód, rozchód, kalkulacja” Mocne charaktery, ludzkie dramaty i radości, miłość, zazdrość, poczucie straty, rozpacz. I jakieś przekonanie, że każdy ma to, co mu pisane, wbijająca się w podświadomość bliżej nieokreślona nieuchronność losu. „Bo trzeba żyć” mówi miejscowy, nawet wtedy, gdy kończy się coś pięknego, co tak na dobrą sprawę jeszcze nie zdążyło się zacząć, ale zdołało przepełnić nas nadzieją.

Przepiękne zdjęcia zachwycającego każdą porą roku Beskidu Niskiego, niezrównana muzyka Michała Lorenca i magiczna fabuła przeniesionych na ekran „Opowieści galicyjskich” Andrzeja Stasiuka tworzą niepowtarzalny, wręcz mistyczny klimat. By się tym filmem zachwycić, trzeba poddać się nastrojowi, delektować chwilą i nabrać dystansu do tych wszystkich pozornie ważnych spraw. I choć czasem nie wiemy, kiedy zasypiamy, a kiedy się budzimy, nierówno balansując na krawędzi jawy i snu to subtelnemu urokowi tej opowieści nie sposób się oprzeć.
___________

doktor_pueblo doktor_pueblo

"subtelnemu urokowi tej opowieści nie sposób się oprzeć" powiadasz? Hmm.. Hmmm.. ciekawe... Najwyraźniej jestem baaaardzo oporny ;)

.

Pilotka Pilotka

Ujęłabym to inaczej, mało wyczulony na subtelności, patrzący mędrca szkiełkiem i okiem ;)

.

Zu Zu

Jeżeli jest to recenzja filmu a nie książki pozwolę sobie na lekką polemikę.
Zgadzam się z tym, że zdjęcia i muzyka w tym filmie urzekają, urzekać także może klimat. Ale jeżeli popatrzymy na ten film jak na całość trudno o zachwyt. Film robi wrażenie chaotycznego i niespójnego, występuje w nim bardzo wielu dobrych aktorów którzy w filmie wypowiadają raptem 3 kwestie (np. Maciej Sztur). Generalnie książki nie czytałem ale film robi wrażenie dość skrótowej i na siłę robionej ekranizacji. Mnogość bohaterów i brak ich wpływu na akcję, wiele drobnych wątków prowadzanych na siłę.
A obsadzenie Jiřego Macháčeka z dubbingiem Malajkata woła o pomstę do nieba.
Filmu nie określiłbym jako złego, ale zasługuje co najwyżej na 6.

.

Pilotka Pilotka

Tak, jest to recenzja filmu. Troszkę dziwne, że jako zarzut podałeś, że dobrzy aktorzy wypowiadali jedynie trzy kwestie, ten film nie mógł być za bardzo przegadany, nie skupiał się na fabule, ale oddaniu klimatu, zarysowaniu postaci, kolorycie, to jest właśnie ów magiczny realizm, podobnie jak powieść Stasiuka, temu służyły wątki poboczne. Co było niespójne? Nie wiem, mam wrażenie, że Ty lubisz kino, gdzie akcja toczy się krok po kroku, od skutku do przyczyny, tu wszystko było bardziej rozmyte, ale taki był klimat tego filmu, dla mnie znakomicie ten chaos wtapiał się w opowieść, w klimat senności, nierzeczywistości. Co do roli Macháčeka pełna zgoda, był po prostu bezbarwny, zwłaszcza na tle innych. Poza tym, co mogę zarzucić i dlatego dałam tylko siódemkę, że film był podkoloryzowany, upiększał rzeczywistość. Były sceny, które wywoływały uśmiech, piękne jak z katalogu. Chętnie poznałabym opinię mieszkańców Podkarpacia, pewnie byli zachwyceni, jak piękna jest zamieszkiwana przez nich kraina...

.

Zu Zu

Dla mnie niespójne było zachowanie bohatera, nie potrafiłem zrozumieć jego decyzji, zachowania wyborów. Wydaje mi się, że dobrze zagranego (napisanego oraz wyreżyserowanego) bohatera można poczuć. Można wejść w jego skórę i poczuć się nim. Tutaj mi się to nie udało, postać była niespójna, chaotyczna, papierowa. Nie mogłem uwierzyć w głównego bohatera i to mocno popsuło mi film.
Co do znanych aktorów w epizodach. W każdej recenzji przeczytamy, że w tym filmie występuje Maciej Stuhr. Ja bardzo go lubię i poczułem się troszkę oszukany. Czy naprawdę tylko Maciej Stuhr mógł zagrać traktorzystę ? Podobnie Więckiewicz znakomity aktor w małej rólce. Mi osobiście bardziej to przeszkadzało niż pomagało.
Jeżeli chodzi o tą akcje "krok po kroku" to nie koniecznie, ale lubię gdy w akcji, fabule widzę spójność, całość, coś przemyślanego tutaj widziałem chaos, wyczuwałem, że pewnych elementów brakuje. Ten brak tłumaczyłem sobie tym, że w książce (nie czytałem więc zgaduje jedynie) postacie z 3 kwestiami mają ich więcej, a i narracja prowadzona jest w inny sposób (choćby z uwagi na naturę dzieła literackiego). Wątki które są jedynie lekko zarysowane (choć czasami na takie ślepe uliczki reżyser poświęcił sporo czasu) w książce jak mniemam są wyraźniejsze bardziej zrozumiałe. Być może percepcja tego filmu jest inna jeśli czytało się wcześniej książkę (i się ją pokochało). Chaotyczność i rozmycie mogę nawet lubić jeżeli widzę, że jest to celowy zabieg, a nie efekt uboczny.

.

Pilotka Pilotka

Niestety, bardzo często to znane nazwiska przyciągają ludzi do kina. Szczerze, to są aktorzy, którzy mi się przejedli, ale gwarantują kasowy sukces. Tak jest z Więckiewiczem, Szycem, Małaszyńskim. Umieszcza się ich w epizodach, bo często jest tak, że widzowie sugerują się znaną twarzą na plakacie, wybierając film, jaki chcą obejrzeć. Jak ktoś stawia na mało znanych aktorów jak np. Grzegorzek w "Jestem twój" to zwykle spotyka się ze zdziwieniem. Andrzej Stasiuk współpracował przy tym filmie, a jest to człowiek, który nie idzie na ustępstwa jak mu się coś nie podoba, delikatnie to określając. Książka ma charakter opowiadań. Zresztą, sam Jabłoński w wywiadzie mówi, że taki właśnie był zamysł, by film zmuszał do przemyśleń, do poddania się fali losów, krajobrazów, a nie skupiał się na rozumieniu. Jednak wiem, że trudno trafić we wszystkie gusta, to, w czym akurat ja widzę atut, Tobie nie odpowiada. Trudno, będziemy szukać dalej :)

.

doktor_pueblo doktor_pueblo

Ja nie będę już pisał tego wszystkiego co napisałem w notce "Tanie wino". Film jest moim zdaniem nieudolny obiektywnie i tyle. Nie chodzi o to, czy się takie kino lubi czy nie (a ja akurat lubię), tylko o to że jest spaprany. Idei nie oceniam, tylko wykonanie.

.

Pilotka Pilotka

Każdy ocenia film subiektywnie, nie jesteś bezstronny.

.

doktor_pueblo doktor_pueblo

Jestem subiektywnie obiektywny ;)

.

Zu Zu

@doktor_pueblo: Zgadzam się z twoją recenzją, choć ja temu filmowi gotów jestem dać 6. Filmy polskie to u mnie oddzielna kategoria, a ten jak na polski film nie był zły. Oglądało się go przyjemnie (muzyka i zdjęcia) ale pod koniec ziewałem. Co do oceny Machaceka to ja go lubię i uważam za dobrego aktora (widziałem z nim naprawdę multum czeskich filmów), ale zgadzam się że w tym filmie rozczarował. Choć z drugiej strony nie mogę uwierzyć jak mogli go zdubbingować Malajkatem... (po co na co czemu?).
Generalnie taki klimat prowincji można niejednokrotnie poczuć w czeskim kinie, tyle, że dla mnie czeski klimat jest dużo dużo lepszy.

.

doktor_pueblo doktor_pueblo

No to się zgadzamy. Moja ocena na 3 pewnie jest zaniżona (przyznaję), ale chciałem trochę przywrócić równowagę, bo 8-9 to również przegięcie.

To miało być takie czeskie kino (które też lubię), ale nie wyszło.

.

Pilotka Pilotka

A skąd wiesz, że miało być czeskie?

.

lapsus lapsus

No w końcu jakaś rozsądna i obiektywna opinia na temat filmu, wzbudzającego na Filmasterze tak wiele kontrowersji ;) Nie będę ukrywał, Pilotko, tą recenzją zdobyłaś mój szacunek, a nawet wzbudziłaś podziw. "Truskawkowym" malkontentom mówimy głośne "NIE" ;)

.

Pilotka Pilotka

Cieszę się, ale jak mogłeś ( i nie tylko Ty) zmienić zdanie na temat filmu pod wpływem innej opinii. To mnie troszkę zdumiewa :) Padały nawet obietnice zmiany noty, dziwne.

.

lapsus lapsus

No, zmieniłem o jeden punkcik po drugim obejrzeniu, bo chciałem zweryfikować WTF i ocena spadła o jedno oczko. Myślę, że to taki film, któremu trzeba się poddać (klimatowi, aurze), ale przy bliższym oglądzie trochę traci. To jest sytuacja, kiedy emocje przegrywają ze zdrowym rozsądkiem. Dlatego nie polecam nikomu oglądania tego filmu po raz drugi, ani słuchania w tym temacie wywodów Doktora, bo to niestety działa. A oceny czasem zmieniam po jakimś czasie, gdy nabiorę dystansu. Chyba potrzebuję dystansu.

.

doktor_pueblo doktor_pueblo

Bo Doktor od tego tu jest, żeby wkładać kij między szprychy ;)

.

Zaloguj się aby skomentować lub połącz przez Dołącz przez Facebook